
Mimo wzburzonego oceanu Swampert i Milotic bezpiecznie zabierają swoich trenerów na Niebiański Wierzchołek. Wallace opowiada o swoim marzeniu zostania pierwszym koordynatorem na świecie, który zdobędzie tytuł mistrza ligi Hoenn. May przyznaje, że nie ma jeszcze sprecyzowanych planów na przyszłość, ale jakąkolwiek drogę wybierze, chce, aby towarzyszyły jej pokemony. Nad ranem para trenerów dociera na miejsce. Niebiański Wierzchołek okazuje się być wysoką skałą po środku wzburzonego oceanu. Latias zabiera May do gniazda Rayquazzy. Ekstrakt ze szmaragdowej paproci wybudza smoka snu. Niebiańska Groza wzbija się do lotu i po chwili znika za chmurami. Rayquaza dociera nad Sootopolis. Jej przybycie natychmiastowo kończy walkę Groudona i Kyogre. Bestie spokojnie wycofują się do swoich grot, a pogoda uspokaja się. Policja z pomocą Solany aresztuje Butlera, Archiego, Brodiego i Upiora. Tymczasem Jirachi wraca do zdrowia.pod opieką siostry Claire. Max postanawia
poprosić władcę życzeń o wskrzeszenie Diane i innych ludzi, którzy
zginęli w trakcie walki Groudona i Kyogre, a kolejnego dnia prosi władcę życzeń o odbudowę zniszczonego miasta. Diane postanawia na nowo otworzyć Cyrk Magma. Chce, aby miejsce przynosiło znowu radość. May i Wallace wracają do
Sootopolis City, gdzie rozpoczyna się impreza na cześć ludzi i
pokemonów, którzy wspólnie uratowali miasto, a możliwe, że nawet całe
Hoenn. Wkrótce do trenerów dołączają także Max i Jirachi oraz profesor Albert Como. Naukowiec jest uradowany widokiem władcy życzeń. Drew i May żegnają się z Latios i Latias. Steven jest przekonany, że duet wieczności będzie w dalszym ciągu czuwał nad parą trenerów. Solana rozmawia z Juanem o piratach. Według strażniczki garstka przestępców uciekła, a wśród nich Lizabeth. Tymczasem córka Upiora poprzysięga zemstę na trenerach, którzy przyczynili się do porażki Korony Oceanów.
Ważne wydarzenia:
- Rayquaza kończy konflikt Groudona i Kyogre.
| Pokemony debiutujące w odcinku |
||||
| Milotic #350 | Rayquaza #384 | |||
![]() | ![]() | |||


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz